Uwaga na mnożące się klauzule niedozwolone

Dodaj komentarz

Od dawno było wiadomo, że to tego dojdzie. Niezgodne z prawem postanowienia pojawiają się coraz szybciej i rejestr klauzul UOKiK właśnie przekroczył wpis nr 5000. Każdego roku coraz szybciej przybywa niedozwolonych postanowień, z powodu tego że mało który przedsiębiorca dba o należytą stronę prawną swojego biznesu.

klauzule niedozwolonePowoduje to, że regulaminy sklepów internetowych i umowy cywilno prawne podpisywane poza siedzibą przedsiębiorcy są pełne niezgodnych z prawem postanowień nazywanych przez prawników klauzulami abuzywnymi lub niedozwolonymi. Jak ujawniają statystyki corocznie zwiększa się liczba nowych wniosków, które trafiają do UOKiK.

Przy tym tempie ten rok okaże się naprawdę rekordowy, gdyż prawdopodobnie zostanie w nim uznane blisko 2000 wpisów – to więcej niż w latach 2002 – 2008 w sumie! Każdy wyrok i każde wpisanie postanowienia do rejestru klauzul niedozwolonych wiąże się z grzywną, która może sięgać nawet 10% obrotów za ubiegły rok rozliczeniowy.

Zadziwiający jest więc fakt, że mimo tak dotkliwych kar, przedsiębiorcy Internetowi stosują klauzule niedozwolone bez wahania – wynika to zapewne z braku odpowiedniej świadomości prawa i podstawowej wiedzy z tego zakresu. Niestety korzystają z tego pozbawieni skrupułów prawniczki, które zarabiają pozywając właścicieli sklepów internetowych do SOKiK jeśli nie pójdzie się z nimi na ugodę. W innym wypadku zadowalają się kosztami zastępstwa procesowego, które jednak zostało obniżone z 360 zł na 60 zł – nie zatrzymało to jednak większości adwokatek, które stosują ten proceder – po prostu nadrabiają poniesione straty liczbą pozwów.

Czy masz klauzule niedozwolone?

Dodaj komentarz

Jak zapewne wiesz, za posiadanie klauzul niedozwolonych w regulaminie Twojej strony, możesz nieźle zapłacić. Rekordowa kara wyniosła czterdzieści tysięcy złotych. To oczywiście skrajny przypadek, zazwyczaj koszty wynoszą ok. tysiąc pięćset złotych za jedną klauzulę. Jeśli u ciebie znajdzie się ich kilka, to oczywiście to koszt należy odpowiednio pomnożyć. I tutaj pojawia się właściwy problem, przecież nie jesteśmy prawnikami, tylko przedsiębiorcami. Nie znamy się na prawie i nie mamy na to czasu. Jak więc sprawdzić, czy nasza strona jest bezpieczna? Jest na to kilka sposobów.

niedozwolone klauzule umownePo pierwsze, możemy przeczytać wszystkie klauzule niedozwolone na stronach UOKiK. To jednak nie jest najbardziej ekonomiczny pomysł, ponieważ rejestr urzędu ma ponad 600 stron. Mogło by więc zająć to trochę za dużo czasu. Niestety rejestr ma taką formę, że żaden normalny przedsiębiorca nie będzie potrafił z niego korzystać. Widać, ze to rzec robiona przez urzędników. Gdyby była to prywatna firma, pewnie wyglądałoby to zupełnie inaczej.

Można też skorzystać  z wyszukiwarki online, na przykład takiej, która znajduje się na stronie http://klauzuleniedozwolone.pl/ – wystarczy, ze wkleimy tekst naszego regulaminu i otrzymamy na maila informację, czy w tekście znaleziono jakiekolwiek klauzule abuzywne, czy nie. Co jest tu istotne, że takiego badania dokonuje specjalnie napisany algorytm – dlatego też usługa jest bezpłatna. Jednak jak wiadomo, żaden algorytm nie jest doskonały. Dlatego też, jeśli ktoś chce, może również w serwisie zlecić ręczne sprawdzenie regulaminu przez prawnika. Ta usługa, jak się pewnie już domyślacie, jest płatna.

Kontrowersje wokół klauzul niedozwolonych

Dodaj komentarz

Jak zapewne wiecie, pewien niezwykle obrotny, żeby wręcz nie powiedzieć, że genialnie niedościgniony w swym złowrogim geniuszu specjalista określający siebie dumnym mianem radcy prawnego, wpadł całkiem niedawno, na niezwykle błyskotliwy i przebiegły w swej prostocie pomysł. Postanowił on mianowicie wykorzystać pewne niedoskonałe, nasze, Polskie przepisy prawne (a jak wiecie, dziury w naszym prawie są większe niekiedy i częstsze niźli w szwajcarskim, najwyższej jakości serze…) i wynalazł, lub też ‘obczaił’, jak to się mówi w języku współczesnej młodzieży (ale temat młodzieży zostawmy już na kiedy indziej, bo to temat rzeka przecież – jak zapewne wiecie), że istnieje w naszym to rodzimy prawodawstwie takowy termin jak: klauzule niedozwolone. klauzule abuzywneNo i następna niesamowita i niezwykle zaskakująca rzecz była taka, że wielu to naszych dzielnych przedsiębiorców (lub jak to się w śmietance towarzyskiej, czy też tak zwanej ‘warszawce’ mówi – biznesmenów), nie miało o tym zielonego, zupełnie żadnego pojęcia – a mieli takowe to klauzule abuzywne w swoich własnych regulaminach!

Cóż za raban się podniósł, kiedy to nasz pomysłowy Dobromir, pomysłowy radca prawny, zaczął naszym biznesmenom wysyłać pozwy do sądu. Ludzie nie zostawiali na nim suchej nitki – mówili nie tylko że nieetyczny on jest, że szantażuje, że jest hieną cmentarną. Wyrażali także nienajdelikatniejsze, aczkolwiek z całą pewnością bardzo szczere opinie na temat obyczajności jego matki, jak i również jego własnych preferencji seksualnych. Wszytsko to działo się na wielu stronach publicznych w wynalazku znanym jako Internet pozamieszczanych. Na wielkich forach, gdzie to ludzie biznesu dyskutują i wymieniają się opiniami, na blogach, gdzie różni autorzy próbują się lansować (lub jak młodzież dzisiaj mówi – pucować) na znawców wszelakiej maści. A radca prawny jako działał tak i działa.

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.